Pranie i Królik…
Dni biegły powoli. Tak naprawdę nie było o czym pisać. Ale wczoraj to dopiero byl dziwny wieczór. Generał postanowił zrobić pranie. Zainstalował pralunię, otworzył jej duży brzuch. Napchał ciuszków. Włączył programik króciutki, a ona mignęła zadowolona swoim zielonym wyświetlaczem. Enter nie chciał mojej pomocy i dopiero gdy skończyło się pralkowe szaleństwo poprosił o pomoc przy [...]