panelarrow

Mecz

| Komentarze: 3

Enter postanowił iść na mecz koszykówki. Ja nie jestem fanem sportu, ale przekonała mnie perspektywa widoku facetów w gatkach biegających za piłką, chociaż widzę codziennie jednego faceta w gatkach biegającego po mieszkaniu z przytwierdzoną piłką do żeber.

Nigdy nie byłam na meczu…

Enter w drodze na mecz opowiedział mi wszystko co powinnam wiedzieć. Było sympatycznie, trochę znajomych. Okrzyki, przekleństwa, wstawanie, narzekanie na sędziego, wysportowani mężczyźni, kawa… której mąż mi nie kupił.

Siedzę sobie, obserwuję i nasłuchuję, co nie było łatwe z powodu tumultu i złego nagłośnienia. Na przeciwnych trybunach siedzieli wierni fani. Legioniści, a obok kibice z Pruszkowa. Słuchałam ich okrzyków i do moich uszu dobiegł tekst: na parterze! (tak krzyczeli kibice Pruszkowa). Zastanawiam się o co chodzi..

Pukam w ramie Entera i zawstydzona się pytam:
– Dlaczego krzyczą „Na parterze”?

Enter odpowiada:

– Jedni krzyczą cześć i chwała, a drudzy bohaterom :)

Podsumowując:

– Koszykarze ładnie się poruszali za piłeczką.
– Mężu, wybacz mi głuchotę. A może ją wykorzystuj?

IMG_3470

3 Comments

  1. Polecam hokej na lodzie, jest na co popatrzeć, szybkość siła itp 😉

  2. I can’t read this article. Exactly, I interest with this web.

  3. Jeśli idziesz z mężem, to ważne aby kibicować właściwej drużynie 😉

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.