Pralki jest ten świat…
Sobota
Generał był tak łaskawy, że zabrał mnie na spacer. Chodziłam po wodzie za namową Generała. Myślałam, że się zsikam ze strachu.
Ale wzięłam się w garść i nie popuściłam. Enter robił mi zdjęcia i co jakiś czas mówił:
- Jedyna, Ty nawet dobrze wyglądasz w świetle dziennym.
- Kochany - a daj mi porobić zjecia?
- A myłaś ręce?
- Tak.
Robiłam zdjecia, karmiłam małe kaczory. Enter nie przypominał znanego mi programisty. Nawet biegał.
- Jedyna - pierwszy i ostatni raz widzisz jak biegnę.
Niedziela
Wstałam wczesnie jak kura, na którą krzyczy młody kogut. Zrobiłam kanapki, obok talerza położyłam pilota od telewizora, zrobiłam herbatę.
Zawołałam mojego jedynego. On przyszedł zaspany, usiadł, wziął pilota, kanapeczkę do buzi i nic nie powiedział.
Próbowałam zrobić pranie, ale pralka zaniemogła. Generał popatrzył, podrapał się po głowie i powiedział:
- W dupie mam pralkę. Kupujemy nową.
Popołudnie spędziliśmy jak zwykła katolicka rodzina na szukaniu pralki. Pralunia jest wspaniała i ma wyświetlacz oraz dużo przycisków.
Poniedziałek
Generał jest chory i marudzi. Przywieźli pralunię i Generał nie może się doczekać ustawiania programów.
Obserwacje
Generał uwielbia spacery gdy ma aparat.
Uwielbia sprzęty na których jest dużo przycisków.
Jest silny jak wół, bo wniósł praleczkę z kolegą Patykiem.
Chciałabym być teraz pralką. Zachwytów nad nią nie ma końca. Jest pieszczona smuklymi paluszkami Generała
Czyli Generał potrafi sie odnaleźć w trudach gospodarstwa domowego…
Jedyna napisala ze zajal sie pralka. nie napisala po jakim czasie mu sie znudzilo i wrocil przed komputer zostawiajac nowy mebel pod rzadami Jedynej
Możesz udawać ze nie umiesz obsługiwać tego “cuda techniki” a Generał sam zrobi za Ciebie pranie
Bo faceci sa jak duże dzieci!
Skąd ja znam tą radość? Tak, tak mój programista też tak się cieszy z nowo kupionej rzeczy… 
faceci przede wszystkim lubia zabawki techniczne i czy to nowa pralka czy telefon, zawsze sie obezna z takim urzadzeniem…dopiero jak je pozna z kazdej strony to je zostawi, dobrze ze na tej pralce jest duzo guzikow
No i dobrze, bo trzeba sie cieszyć z nowego nabytku…
ale tak czy inaczej potem wracamy do starych sprawdzonych zabawek które pieścimy swoimi smukłymi paluszkami 
Jejku. Tyle guzików to nawet moja klawiatura nie ma :D. Nie dziw, że Generałowi się spodobała ;]
Bo my szybko zmieniamy obiekt zainteresowania. Wystarczy, że stwierdzimy, że i tak już najlepiej z wszystkich umiemy to obsługiwać :]
Tylko jescze pytanie - jak szybko mu się znudziła?
I rzeczywiście dobrze Ci w tym świetle
pozdrowienia dla generala od chorej papalki
aspirin c rox :d
na mnie wrażenie zrobił fakt, że G. tak szybko zdecydował sie na nowy zakup… znam mężczyzn, którzy dadzą do naprawy 100 razy byle było taniej ;] zamias kupić nową, fajną rzecz
a no jeszcze.. ładne zdjęcie ;]
Spal ją, spal pralkę, bo zacznie z nią sypiać i będą mięli potomstwo! Taka sprawa chyba godna jest prania ręcznego
chcesz nauczyc kobietę programować? kup jej pralkę
zaczałem czytac tego Bloga, gdyz wydał mi się -sarkastyczno-ironiczno-zabawny. Ale z kazdym kolejnym wpisem wydaje mi się coraz bardziej smutny i pełen goryczy…. Być moze nie dostrzegam trzeciego dna, ale pierwszym i drugim dnem jest smutek. A tylko forma jest momentami komediowa.
Ale czy Generał zainstalował już Linuxa w tej pralce???
A Generał tym pilotem mieszał ta herbate:> ??
Mirek, niestety masz rację.
Ha! I dlatego istnieją pralki. Kobiety też mają prawo programować!