panelarrow

24 marca 2015
Komentarze: 2

Obudziły mnie promienie słońca…

Obudziły mnie promienie słońca. Zaczęły tańcować na mojej twarzy w takt nieznanej mi muzyki. Otworzyłam jedno oko. Ogarnęłam spojrzeniem łóżko. Byłam sama. – Mężu gdzie jesteś? – Tu jestem. jestem zajęty. – Mężu, przytul mnie.. – Nie mogę, jestem zajęty! … Czytaj dalej

9 października 2014
Komentarze: 3

Mecz

Enter postanowił iść na mecz koszykówki. Ja nie jestem fanem sportu, ale przekonała mnie perspektywa widoku facetów w gatkach biegających za piłką, chociaż widzę codziennie jednego faceta w gatkach biegającego po mieszkaniu z przytwierdzoną piłką do żeber. Nigdy nie byłam … Czytaj dalej

7 maja 2014
Komentarze: 7

Czarne oczy

Miesiąc temu Enter stwierdził, że Maniek (nasz czarny pies) jest upośledzony. Tak mnie tym wkurzał, że postanowiłam udowodnić, że Maniek nie jest upośledzony. Poszłam do weterynarza, który skierował mnie do psiego okulisty. Ledwo doszłam do psiej przychodni, a tu mi … Czytaj dalej

21 listopada 2013
Komentarze: 3

Stracony

W mojej głowie zakodowana jest informacja: „prezenty urodzinowe – są to drobiazgi, które się przydają, ale nie są drogie”. Mózg mojego Entera jest… aż brakuje mi słów.

11 października 2013
Komentarze: 11

Witam ponownie!

Witam po długiej przerwie. Będę próbowała napisać o tym co się działo przez te kilka lat, gdy nie pisałam i również o tym co dzieje się teraz. Zapraszam.

30 października 2009
Komentarze: 38

Zmiany

Jak przystało na kobietę uległam podszeptom szatana i wyszłam za mąż. Noc poślubną Enter spędził z psem i jak znam życie nie wiele z tego pamięta. Ja jak przystało na żonę nie wnikam. Ulubioną zabawą Entera stała się zabawa w … Czytaj dalej

30 stycznia 2009
Komentarze: 22

W dobie kryzysu ;)

Któregoś dnia, przy naszym wspólnym śniadaniu rzuciłam nieśmiało, że może coś z tym kryzysem zrobimy. Wpadłam na pomysł, że napiszemy bloga i spróbujemy opisać czy można przeżyć za 500zł miesięcznie (chodzi tylko o jedzenie dla nas). Przedstawiłam Enterowi zalety tego … Czytaj dalej

6 stycznia 2009
Komentarze: 18

Śliska sprawa

Któregoś pięknego poranka Enter zjadł zupę pomidorową zrobioną przez Babcię. Babcia powinna dostać medal, ale niestety nie ma konkursów na pomidorówkę. Enter zjadł ze smakiem, oblizał łyżkę, poklepał się po brzuchu, zasiadł w fotelu, który krzyczał, że ma dość i … Czytaj dalej