Jedyna — październik 30, 2009, 15:20

Zmiany

Jak przystało na kobietę uległam podszeptom szatana i wyszłam za mąż.

Noc poślubną Enter spędził z psem i jak znam życie nie wiele z tego pamięta. Ja jak przystało na żonę nie wnikam.

Ulubioną zabawą Entera stała się zabawa w patologię. Zwykle zaczyna się bawic na dworze w parku. Idziemy sobie z Tymonem,  Enter przystaje, patrzy się czy idzie jakaś pani starsza do Kościoła i zaczyna. Staje przede mną, żeby pani X nie widziała mnie tylko jego plecy albo ustawia się lekko za drzewem i klaszcze w dłonie, po czym krzyczy:

- Nie bij mnie. Obiecałaś!

Znowu klaszcze…

- To boli, przepraszam, że nie pozmywałem… przepraszam…

Wtedy pani X przystaje i się patrzy, a czasami jak słońce świeci zasłania ręką oczy od promieni żeby lepiej widzieć.

A Enter się śmieje, a ja nie wiem gdzie się schować.

Kolejną zabawką Entera stały się klawisze, które zakupił sobie jako prezent ślubny. Podpina je do komputera i gra.

Bywały dni kiedy Tymon wyciągał swoje klawisze i grał razem z nim, albo tańczył. Ale pewnego dnia jakiś dźwięk mu nie odpowiadał i rozwalił swoje pianinko o podłogę. Enter jeszcze tego nie robi.

A ja głupia myślałam, że po ślubie będzie normalnie.

Podsumowując:

Enter w ramach ewolucji odchodzi pomału od komputera.

Komentarze: 22 »

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI.

  1. Komentarz od luvgeek @ październik 30, 2009, 16:16

    Po 9 miesiącach od ostatniego wpisu powinien być jakiś nowy release z Enter-tree.

  2. Komentarz od Som @ październik 30, 2009, 16:36

    Och no, to winszuję winszuję, łapkę podaję. I mam nadzieję, że wraz z wkroczeniem na nową drogę życia wkroczy też na nią blog i będzie częściej odwiedzany przez autora i czule pieszczony przez… klawisze :)

  3. Komentarz od Jedyna @ październik 30, 2009, 18:20

    @luvgeek:

    w kwietniu

  4. Komentarz od Mario @ październik 30, 2009, 18:58

    A mi się podoba że wpisów nie ma codziennie, bo tak przynajmniej mają sens

  5. Komentarz od .kropelka @ październik 30, 2009, 20:02

    sporo wody upłynęło…
    czytniki rss to wspaniała sprawa!

    podoba mi się to “bicie”…
    trzeba będzie przetestować…

  6. Komentarz od Piotr Szymczak @ październik 30, 2009, 21:45

    Gratulować, pozostaje liczyć ze na złote gody małżonek nie będzie przed kompem siedział :)

  7. Komentarz od Szymon fotograf @ październik 31, 2009, 14:06

    Cieżkie to życie, co nie?

  8. Komentarz od Nicckita @ październik 31, 2009, 23:59

    Jesteś Idealną Żoną Programisty. Ja to wiem z doświadczenia… Tak trzymaj! Nicckita.

  9. Komentarz od papalka @ listopad 1, 2009, 14:19

    Czy ten shatan byl płci zenskiej? :D
    Gratulacje, btw. Żono programisty!

  10. Komentarz od Outlaw @ listopad 1, 2009, 21:05

    A ja poproszę o więcej wpisów!!! Blog bardzo mi się podoba. Może osobiście programistą nie jestem, ale również spędzam dużo czasu przed komputerem w domu, a narzeczona mnie goni od niego niemożliwie :) także czytam wszystkie wpisy bardzo chętnie przyrównuje do swojej sytuacji i polecam lekturę narzeczonej :)

  11. Komentarz od Piotr / savek @ listopad 2, 2009, 18:24

    O jak to dobrze, że znowu piszesz :)))

  12. Komentarz od delete @ listopad 6, 2009, 14:25

    co to k**** jest ?! ale syfiasty blog…papka w sam raz dla krierowiczow i pseudointeligentUUUFFF

  13. Komentarz od adidas @ listopad 28, 2009, 19:18

    to sie boj bo po slubie… jest maly problem :D
    http://www.sexy.banzaj.pl/Problemy-seksualne-po-slubie-645.html

  14. Komentarz od karolcia0706 @ grudzień 14, 2009, 17:52

    fajny bloog zapraszam do mie:):):):

  15. Komentarz od scorpion_1982 @ styczeń 23, 2010, 16:03

    Bardzo ciekawy blok, lecz nie każdy programista boi się dzieci i to co z dziećmi związane..

    Faktem jest że komputer to nasza praca, hobby i zabawa..

    Chciał bym by moja kobieta miała tyle cierpliwości do mnie co autorka bloga.

    Pozdrawiam serdecznie..

  16. Komentarz od loonatic @ luty 8, 2010, 12:28

    Szkoda tylko, że tak rzadko piszesz… Przydałaby się przynajmniej jedna notka w miesiącu…

  17. Komentarz od Lettez @ marzec 4, 2010, 20:52

    Zabawa w patologię? Nie, to nie jest zabawa.
    Przedstawiasz to, jak cudowne, ciekawe życie. Ale prawda jest chyba zupełnie inna. Nie rozumiem, jak można związać się na stałe z kimś, kto jest tak niedojrzały, jak hmmm… ta istota. W dodatku mężczyzna kompletnie olewa partnerkę, która spełnia dla niego jedynie rolę ulepszonej gumowej panny, która posiadła takie umiejętności jak sprzątanie. Moja koleżanka nazwałaby go kompletną ciotą. I miałaby racje. Generał (pfu) jest człowiekiem, który nie widzi świata poza maszyną, a ludzie są dlań dodatkiem.
    Boję się o Waszego syna. Będzie miał poważne problemy.
    Bo to jest patologia.
    Z Bogiem.

  18. Komentarz od MartynQa @ marzec 7, 2010, 10:03

    Nie wiem skąd tu te negatywne komentarze

  19. Komentarz od MartynQa @ marzec 7, 2010, 10:08

    Nie wiem skąd tu te negatywne komentarze… Nie widzicie, że związek Jedynej i Entera oparty jest nie tylko na wzajemnym zrozumieniu, ale także na zabawie, dzięki której nie ma rutyny i dzięki której powstaje ten blog.
    Ja zazdroszczę- jeszcze nie wiem komu bardziej: Jedynej czy Enterowi :)- Wam zazdroszczę. Bo nikt nie chce być integralną częścią związku który jest tak nudny, że zanika.
    Jedyna- proszę, pisz więcej. Dzięki tym opowieściom, nam- czytelnikom poprawia się humor. A przez to, w naszych związkach jesteśmy bardziej wyrozumiali, a i poczucia humoru nam przybywa.
    Pozdrawiam serdecznie całą Trójeczkę.
    P.S. Tylko czekać, aż Tymon zacznie prowadzić bloga o Rodzicach :D

  20. Komentarz od Martyna @ maj 28, 2010, 09:00

    Szkoda, że zaprzestałąś prowadzenia bloga. Myślałam, że będzie ciekawy ciąg dalszy i czekałam. Już chyba nie będę czekać, bo minęło tyle czasu… Pozdrawiam, M.

  21. Komentarz od x.dispose() @ maj 30, 2010, 22:03

    @Lettez
    Autorce chyba nie chodziło o to żeby traktować to wszystko dosłownie. Celowo chyba przejaskrawia pewne kwestie.

    Zapewne sama ma masę swoich idiotyzmów o których nie pisze. I ty również masz zapewne ich sporo. Zależy kto patrzy i ocenia ;) A budując związek ludzie powoli się docierają jeżeli im zależy na sobie.

    Mi osobiście żal ludzi którzy idą przez życie bez pasji i skupiają się jedynie na potomstwie. To nie jest dorosłość a prostactwo !

    Zawód programisty jest faktycznie specyficzny i wymaga sporo zaangażowania. Dlatego ważne jest żeby nie stał się całym życiem.

  22. Komentarz od Lettez @ lipiec 23, 2010, 19:01

    Tak to specyficzny zawód, ale zwykle wybierają go Ci, którzy komputery i elektronikę pokochali całym sercem. I naprawdę jeśli ktoś jeszcze uda się wedrzeć do tego kochającego narządu programistów, informatyków, grafików i innych odgałęzień, ma “szczęście”. Szczęście, bo jest to niezwykle trudne. Sama nie wiem, czy bycie dziewczyną takiego robocika jest przyjemne. Trzeba zaciskać zęby i milczeć, by nie dać po sobie poznać, że przeszkadza mi życie na drugim planie. Że przeszkadza mi to, że Robocik nie chcę się dzielić ze mną wszystkim i o swoim życiu opowiada przypadkowym osobom poznanym przez Internet, bo w jakiż inny sposób? Musi się być cierpliwą, bo bardzo trudno wyciągnąć go z domu, bo jest niezwykle nerwowy i nic mu nie odpowiada. Należy uważać na słowa i unikać zdrobnień komputerkowych, bo może się obrazić na śmierć. właściwie postępuję sie z nim, jak z dzieckiem.

Dodaj komentarz

Wiersze i paragrafy zawijane automatycznie, adres e-mail nigdy nie widoczny, dozwolony HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>