Jedyna — styczeń 6, 2006, 10:26

Buszująca…

Generał w Sylwestra padł na polu walki. O trzeciej godzinie zostawam sama, a minuty odmierzała generalska noga. Noga spadała z wąskiej kanapy na której leżały szczątki Generała. Ja piłam kawę i postanowiłam mieć to wszystko w nosie. Stałam się buszujacą w komputerku Generalskim. Po godzinie piłam już coś innego, a spadajaca noga zaczeła mnie złoscić. Poszłam spać, bez żalu. A rano się zaczeło. Wielka kłótnia, która trwała trzy dni. Trzeciego dna Generał przyszedł z pracy z książką.

  • Jedyna to dla Ciebie.
  • To miłe. Zastąpiłeś bułkę książką.
  • Nie. tak naprawdę chciałem ją przeczytać.
  • To po co mi ją dajesz?
  • Ty dostajesz prezent, ja go przeczytam i wszyscy są szczęśliwi.
  • To ja zapalę papierosa…

Obserwacja:

Najwspanialsze prezenty to te, których pragnie programista. Ale to zawsze prezent, chociaż to General rozdziewicza książkę.

Komentarze: 16 »

Kanał RSS dla tego wpisu.

  1. Komentarz od K @ styczeń 6, 2006, 15:40

    “Najwspanialsze prezenty to te, których pragnie programista”

  2. Komentarz od K @ styczeń 6, 2006, 15:42

    Dobrze wiedzieć… :)

  3. Komentarz od imposed @ styczeń 6, 2006, 16:49

    świetny pomysł na blog@ - ale takim przyszłym programistą być nie chcę

  4. Komentarz od Grzegory @ styczeń 6, 2006, 23:08

    Ja chyba deko jestem… tzn. programistą napewno… czy takim - to nie wiem :)

  5. Komentarz od leeloo @ styczeń 8, 2006, 00:43

    Oja :D Właśnie kolega podał mi linka do twojego bloga - jako żona programisty uważam go za obowiazkową pozycję w agregatorze RSS :D Aż się popłakałam… i sama nie wiem czy ze szczęścia, że ktoś mnie rozumie czy z żalu nad naszym losem ;) Jak dobrze że bywają szczęśliwe chwile… znaczy jak wyłączą prąd ;) Czego Ci szczerze życzę w tym Nowym Roku ;)
    (żeby nie było - w razie jak mąż dorwie tą stronkę przypadkiem to napiszę, że ja nie mam na szczęście aż tak źle: jak długo mówię/krzyczę to spojrzy na mnie, powie “Co?” i gra/pisze dalej ;) - zawsze wtedy jestem spokojniejsza, że jednak istnieję)

  6. Komentarz od Matthew @ styczeń 8, 2006, 01:11

    Blog jest niezły (kolejna obowiązkowa pozycja do kolekcji http://bash.org.pl/ i http://userfriendly.pl/). Swoją drogą to troche smutne, jak programista traktuje swoją narzeczoną… tym bardziej, że sam mam zamiar zostać programistą i załozyć rodzine (mam 18 lat, chodze do LO, więc mam jeszcze troche czasu, ale już nie za dużo). Gdybym mógł to bym zamienił każdą godzine spędząną przed komputerem na każdą minute spędząną z pewną panna… Joanną…

  7. Komentarz od ja @ styczeń 8, 2006, 03:38

    eeeej, bez przesady, tak źle z nami nie jest ;), demonizujecie jak to zwykle kobiety robią :P Ale bardzo miło, że jednak ktoś rozumie, co znaczy nazwanie programisty “informatykiem” :S uch :S

  8. Komentarz od maquina @ styczeń 8, 2006, 20:00

    No właśnie, wytłumaczcie mi, co jest nie tak z programistami, że nazwanie takiego ,,informatykiem” jest obraźliwe? Uda mi się zrozumieć, że informatyk mógłby się obrazić za ,,programistę” jako synonim dla code monkey, ale w drugą stronę?

  9. Komentarz od leeloo @ styczeń 8, 2006, 22:12

    Wynika to ściśle z sytuacji spotykanej w naszym rzeczywistym życiu: informatyk w firmie zwykle zajmuje się noszeniem komputerów, reinstalacją systemów jak i pokazywaniem użytkownikom jak pogrubić czcionkę w wordzie ;) [tak odpowiedział mój mąż jak go o to zapytałam]

  10. Komentarz od programmer @ styczeń 9, 2006, 07:02

    dokladinie, programista panuje nad kodem, ktorym pozniej bawia sie informatycy, albo osoby postronne :P

  11. Komentarz od maquina @ styczeń 9, 2006, 16:29

    O rany. Dla mnie to ,,programista” mogłoby być obraźliwe, jakoś źle bym się czuł będąc stawianym na równi z wszystkimi ,,specami” od php/html-a/flash-a. No ale ja sie tam nie klócę, młlody jestem to moze się nie znam ;-)

  12. Komentarz od Madziulek @ styczeń 10, 2006, 19:52

    HIEH… mnie moj programista(niedoszly) widzi jak chce cos zjesc albo mu sie chce… smutny jest los dziewczyny/narzeczonej/zony mężczyzny, ktory ma doczynienia z komputerami…..:D

  13. Komentarz od stoosh @ styczeń 19, 2006, 23:30

    1. ad 11: Co ma HTML do programowania? Moim zdaniem nic, więc masz rację -> nie znasz się…
    2. ad 6: “Gdybym mógł to bym zamienił każdą godzine spędząną przed komputerem na każdą minute spędząną z pewną panna… Joanną…” -> w takim razie nigdy nie będziesz programistą. Niestety ten zawód pociąga za sobą konsekwencje ciągłego uczenia się, przyswajania co raz to nowszych technologii i języków…
    3. Blog jest spoko, ale moim zdaniem troszkę przesadasz, no ewentualnie ten Twój to jakiś przypadek kliniczny. Z drugiej strony być może ja jestem w stanie poświęcić mojej narzeczonej o wiele więcej czasu gdyż nie gram w gry…

    Pozdrawiam serdecznie. Na pewno tu jeszcze wpadnę zobaczyć co u Ciebie!

  14. Komentarz od DorotaS @ styczeń 20, 2006, 22:21

    Bardzo pouczający blog hehe Mój facet też jest programistą i ostatnio coś brzdąka o tym, ze chce zostać gwiazdą roka i mówi o gitarze. To co piszesz jest mi bliskie i mam ubaw straszny czytając mojemu komputeromaniakowi fragmenty tego co piszesz Hehe Super poczucie humoru Gratuluje. Fajnie jest patszeć na jego oburzoną mine jak czytam mu fragmenty twojego bloga Robi wtedy focha i mói Ja taki nie jestem. hihi. Sredecznie pozdrawiam

  15. Komentarz od ostra @ luty 9, 2006, 12:31

    nie wiem po co ludzie robią takie blogi. Ten blog jest do niczego(zajmij sie czyms pozytecznym dla ludzi) pozdrowionka

  16. Komentarz od Marcia @ sierpień 11, 2006, 22:26

    “3. Blog jest spoko, ale moim zdaniem troszkę przesadasz, no ewentualnie ten Twój to jakiś przypadek kliniczny.” powiedział tak samo :P

Dodaj komentarz

Wiersze i paragrafy zawijane automatycznie, adres e-mail nigdy nie widoczny, dozwolony HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>