Jedyna — lipiec 24, 2005, 13:56

Narzeczona programisty

Być przyszłą żoną programisty to ogromne wyzwanie, a tak naprawdę wielka szkoła przetrwania.

Obrazą dla programisty jest nazwanie go informatykiem. To tak jak lekarza nazwać znachorem.

Programista to prosty, aczkolwiek mądry człowiek. Do życia potrzebny mu komputer, jedzenie i miejsce do spania. Jak pies. Tylko pies woli kości, a on kable, łącza, myszki. Reszta to dodatek. Programista, przynajmniej mój, jest jak ciastko z kremem. Jedno sprawia przyjemność, ale jedzenie go przez tydzień powoduje rozwolnienie albo wymioty. Sztuką jest żyć razem, ale bez rozwolnienia. Nadmiar rozkoszy szkodzi, albo rozpieszcza. Dlatego nauczyłam się jego sposobu pojmowania świata, jego dialektu, żeby jego świat nie zabił mojego.

Trzeba pamiętać, że “programista” jest gatunkiem pomiędzy małpą a człowiekiem. Ni to człowiek ni małpa - to po prostu programista. Lubi bawić się penisem, ale też płacze i odczuwa – zupełnie jak człowiek.
Mój programista ma serce na klawiaturze. Jest wspaniały, bo przecież jest ze mną.

Dziś siedzi przy komputerze i gra. Nie słucha, chociaż mówi, że może ze mną rozmawiać i grać. Mówię do niego, a on i tak mnie nie słucha.

SPRAWDZIAN

  • Kochany, czy zerżnęło Cię dziś stado dzikich kaczek w dupę?
  • Tak, kocham Cię.
  • Nie słuchasz mnie, czy wiesz co powiedziałam?
  • Tak, zapytałaś się czy cię kocham. Nie wmawiaj mi, że Cię nie słucham. Na Boga kobieto… proszę Cię!!
  • Dobrze kochanie…

Czas zająć się sobą. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Niech myszka przylgnie mu do rąk.

ODKRYCIE

Programista radzi sobie z czajnikiem i z robieniem herbaty. Chociaż dla niego to tylko zabarwiona woda.
Puszcza bąki i mówi, że jakby je powstrzymywał to miałby posrane myśli. I to akurat jest święta prawda.

Komentarze: 21 »

Kanał RSS dla tego wpisu.

  1. Komentarz od ostry ziom @ lipiec 24, 2005, 14:51

    No jedyna, ostro dałaś, ale nie wszyscy hakierzy są tacy źli jak Twój!

  2. Komentarz od Zyzy @ lipiec 24, 2005, 15:53

    o jakie to prawdziwe… Dana tak trzymaj…

  3. Komentarz od dragonflame @ lipiec 24, 2005, 20:54

    Wow… powodzenia życzę!

  4. Komentarz od benny @ lipiec 24, 2005, 21:52

    Zeby takie rzeczy o grzecznym krzysiu wypisywac
    fakt potrafi osunac sie na podloge wprost na palete rzygowin po wypitym litrze z kolegami - no ale kiedy to bylo w jakims tam 1999 roku…..
    teraz to pewnie aniol :> (oby nie ten z alternatywy)

  5. Komentarz od świr @ lipiec 25, 2005, 14:35

    hmm rozumiem że autorka widziała w swoim życiu tylko 2 istoty bawiące się penisem: małpę w zoo oraz swojego narzeczonego. śpieszę donieść że są też inne stworzenia które uskuteczniają tego typu zabawy: np chomiki :>
    mimo wszystko myślę że każdy rasowy programista woli bawić się myszką niż swoim penisem… zwłaszcza taką z fajnym ’scrollem’ :-)

  6. Komentarz od mhm @ lipiec 25, 2005, 20:29

    gowno, glupi blog

  7. Komentarz od raffa @ sierpień 21, 2005, 13:09

    szczera prawda :D

    if(pragnienie)
    czajnik->herbata(woda);

  8. Komentarz od aimsoft @ wrzesień 17, 2005, 17:05

    ale walneliscie, ludzie, niby kupa smiechu, ale tez kupa glupot!

  9. Komentarz od klole @ grudzień 7, 2005, 09:56

    sam jestes dupa blog ;d może nie potrafisz zrozumieć do końca zamysłów autora i odbierasz to jako kolejny program z serii “dla naukowców” ? :P

  10. Komentarz od kris @ grudzień 8, 2005, 20:33

    Też miałem taką narzeczoną !! A teraz po 15 latach małżeństwa patrzę jak kurczy się moje terytorium. Jeszcze mocno trzymam się klawiatury i sam nie wiem po co siedzę tyle przy tym kompie.. Jak padnie ostatni bastion .. zostanę głupim zramolałym pantoflarzem :(

  11. Komentarz od lrem @ grudzień 29, 2005, 10:25

    http://dilbert.com/comics/dilbert/archive/images/dilbert2005152641229.gif

    Nie tylko programisci nie sluchaja ;)

  12. Komentarz od programmer @ styczeń 5, 2006, 03:57

    oby moja “naarzeczona”nie zalozyla blogu :P pozdrawiam :)

  13. Komentarz od diger @ luty 4, 2006, 16:58

  14. Komentarz od diger @ luty 4, 2006, 17:00

    http://www.barafranca.comfajny blog

  15. Komentarz od Prog4mista @ sierpień 23, 2006, 15:40

    Dostałem link z lipca 2006, zacząłem czytać, ale nie mogłęm - postanowilem zacząć od początku.
    Tak trzymaj, nie przestawaj, moja dziewczyna musi mieć co czytać :-)

    Dobra robota. Pozdrawiam. 3msie.
    Z nami programistami nie jest łatwo :-)

  16. Komentarz od Gondrana @ październik 20, 2006, 21:10

    Ależ Ty jesteś wspaniała, dziewczyno! Wyrazy uszanowania od dziewczyny programisty :)

  17. Komentarz od Zen @ maj 1, 2007, 06:58

    Bardzo fajny blogasek.

  18. Komentarz od wiedzma @ czerwiec 6, 2007, 00:13

    taki facet to ideal. niesamowite ile zostaje czasu dla samej siebie.nie marudzi ze nie posprzatane i ze tak pozno wracasz od kolezanki,poprostu skarb:)

  19. Komentarz od Barbara Reczko @ sierpień 14, 2007, 10:04

    Mam dość tej pracy na rampie.

  20. Komentarz od anonim @ wrzesień 30, 2007, 23:52

    Mam nadzieję, ze moje życie z programistą będzie wyglądało poniekąd podobnie. Byle, żeby wyszło. Napisałabym kim jestem, ale ten jedyny, z którym chcę być również czyta Twojego bloga. “Jedyna” powiedz proszę jak zdobyć serce programisty.:(

  21. Komentarz od Taka_jak_Ty @ grudzień 7, 2008, 10:09

    postanowiłam zacząć od początku

Dodaj komentarz

Wiersze i paragrafy zawijane automatycznie, adres e-mail nigdy nie widoczny, dozwolony HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>