Jedyna — luty 23, 2007, 16:13

Poranek z Enterem

Otwieram oczy i widzę jak Maniek siedzi przy balkonie i patrzy na świat. Później odwraca swoją czarną głowę w poszukiwaniu spojrzeń. Wskakuje na łózko i zaczyna mnie lizać, odganiam go. Udaję, że spię. Idzie do Entera i zaczyna go drapać. Później usypiam.

Za chwilę budzi mnie Maniek, który wypuszcza z pyska smycz. A ta twardo ląduje na podłodze. Wychodzą. Nie ma ich jakieś 10 minut - dla mnie to jak minuta. Generał stara się mnie nie budzić, ale zagląda nieśmiało i mówi;

  • Jedyna… tęsknimy…

Wstaję z łóżka, idę bez kapci do pokoju. Enter sprawdza co się dzieje w świecie. Ja biorę miskę psa i daję mu jeść. Później siadam i patrzę dookoła czy coś się zmieniło.

Enter odwrócony przegląda jakąś stronę. Patrzę na zegarek i wiem że za pięc minut Enter mnie zauważy.

  • Kochana, możesz mi znaleźć skarpetki

Szukam. Chociaż to nie ma nic wspólnego z szukaniem, bo wiem co gdzie jest.

  • Kochana… i majtki

Szukam…

  • Kochana, a gdzie mam tą bluzkę niebieską?

Szukam…

Później jest cisza, Enter się kąpie, a ja siedzę i patrzę, bo jeszcze nie łapię o co chodzi.

Enter wychodzi z łazienki i zaczyna się spieszyć.

  • Kochana, możesz mi znaleźć ładowarkę?

Szukam…

  • Kochana, a nie wiesz gdzie są klucze?

Podaję.

  • Kochana, muszę już lecieć…

Odprowadzamy go z Mankiem na przedpokój. Ja zaczynam śpiewać:

  • "Kochany wróć do mnie ja tęsknię za Tobą…"

Enter się uśmiecha i wychodzi.

Biorę papierosa i idę z Mańkiem na balkon. On siedzi i patrzy się znowu na świat, gdy siedzę na progu balkonu i obejmuję go ręką. W drugiej mam papierosa i tak obydwoje siedzimy. Wszyscy sie spieszą, samochody trąbią. A ja juz wiem, że zaczyna się następna gonitwa. Gonitwa dnia dzisiejszego. Gonitwa, do której przystąpił już Enter.

Podsumowanie:

Enter nie lubi być sam. Wyznaje zasadę: lepiej się spytać niż szukać.

Liczba komentarzy: 15 »

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

  1. Komentarz autor papalka @ luty 23, 2007, 18:05

    Ech wszyscy oni tak maja. Proponuje napoisac ksiazke “Skarpetkologia, czyli teoria szukania meskich rzeczy”. Pozdrawiam.

  2. Komentarz autor siwa (lurker mode) @ luty 23, 2007, 19:09

    No, aż nie mogę, sama słodycz.
    Serio Enter mówi bluzki czy to taka licentia poetica koszuli albo tiszerta?

  3. Komentarz autor wstręciuch @ luty 23, 2007, 20:36

    >Biorę papierosa

    trujesz psa!

  4. Komentarz autor Adelajna @ luty 24, 2007, 16:25

    Zastanawiam się czy Twój Enter i Mój Jacek to przypadkiem nie ta sama osoba…:P Może wszyscy programiści maja podobne nawyki;)

  5. Komentarz autor wojtosz @ luty 25, 2007, 09:42

    widzę, że nie tylko mi przeszkadza zgiełk wielkomiejskiej dżungli. zupełnie jak w piosence Kazika “Malcziki”.
    swoją drogą - zapytaj Entera, czy nie myślał o pracy zdalnej, kilku programistów, których znam pracuje w ten sposób. Jeśli o się uda, wyprowadzacie się na jakąś wioskę (tak właśnie ja zrobiłem) gdzie jest cisza, spokój i bezprzewodowy internet :)

  6. Komentarz autor eirien @ marzec 6, 2007, 21:12

    Nie wszyscy programiści tak mają - mój sam sie rano ubiera, sam kompletuje swój ubiór chodzac przy tym na paluszkach żeby mnie czasem nie obudzić. Nie wiem jak inni - ale mój programista jest KOCHANY…. :)

  7. Komentarz autor Filip @ marzec 7, 2007, 23:26

    To jak to w zasadzie jest? Jak wygląda życie autorki? Życie narzeczonej programisty? Jesteś bezgranicznie jemu podporządkowana? Twoje istnienie jest tylko tłem i wypełnieniem jego egzystencji? Taki obraz rysuje się w mojej wyobraźnie po lekturze posta. I kilku wcześniejszych. Skomentujesz?

  8. Komentarz autor tajemniczy nieznajomy @ marzec 9, 2007, 05:28

    Taki jakis smetek egzystencjalny z Twych wyznan sie unosi, o Narzeczono P.! Ku czemu zmierzasz? Czy masz jakis inny jeszcze wymiar oprocz - a moze by tak (control_alt_delete>, albo chociaz ?
    Lubie Twoj blog, ale mnie zasmuca.

  9. Komentarz autor łopata @ marzec 15, 2007, 07:42

    ale ty nudzisz dziewczyno. Kiedyś przez przypadek trafiłem na ten blok i dziś niestety znowu. Jego kanciaste zarysy walą po gąbczastej przestrzeni mózgu i wywołują bóle. Tak samo zresztą jak oglądanie reklam czy przypadkowe przejrzenie Tiny (or something else similar).

  10. Komentarz autor Art @ marzec 22, 2007, 13:19

    Mnie tylko jedna rzecz zastanawia, Enter poszedl na spacer z Mankiem bez majtek i skarpetek?;>

  11. Komentarz autor Magda- @ marzec 23, 2007, 13:27

    Mojego programistę udało się lekko zreformować: dostał swoje szafki na koszulki, szuflady na skarpetki i majtki i już umie się sam ubrać ;)
    Ja też się zreformowałam i przejęłam tę zasadę o pytaniu - jeśli chodzi o sprawy techniczne, to wolę zapytać, niż szukać. Bo po co mam tracić czas na szukanie informacji w necie, skoro programista siedzi obok i ma tę informację w głowie ;)

  12. Komentarz autor Miro @ kwiecień 6, 2007, 21:02

    “A ja juz wiem, że zaczyna się następna gonitwa. Gonitwa dnia dzisiejszego…” - To zdanie coś poruszyło we mnie - jest tak do do bólu prawdziwe… Pozdrawiam Autorkę

  13. Komentarz autor Madzik @ sierpień 19, 2007, 21:18

    Z moim byłym było podobnie… co tu dużo mówić. Jedyna próbuje sie do Ciebie dobić na maila, ale nie odpowiadasz…
    Dołącz proszę mojego bloga, a raczej fotobloga http://magdatur.blogspot.com/ do linków na swojej stronie.

  14. Komentarz autor Jac11ko @ sierpień 27, 2007, 23:48

    Hehe… Kochany programista… Dobre…:P

  15. Komentarz autor diabel-1410 @ październik 12, 2007, 23:23

    dzieki teraz juz pamietam czemu jestem sam

Dodaj komentarz

Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>