panelarrow

Zmiany

| Komentarze: 38

Jak przystało na kobietę uległam podszeptom szatana i wyszłam za mąż.

Noc poślubną Enter spędził z psem i jak znam życie nie wiele z tego pamięta. Ja jak przystało na żonę nie wnikam.

Ulubioną zabawą Entera stała się zabawa w patologię. Zwykle zaczyna się bawic na dworze w parku. Idziemy sobie z Tymonem,  Enter przystaje, patrzy się czy idzie jakaś pani starsza do Kościoła i zaczyna. Staje przede mną, żeby pani X nie widziała mnie tylko jego plecy albo ustawia się lekko za drzewem i klaszcze w dłonie, po czym krzyczy:

– Nie bij mnie. Obiecałaś!

Znowu klaszcze…

– To boli, przepraszam, że nie pozmywałem… przepraszam…

Wtedy pani X przystaje i się patrzy, a czasami jak słońce świeci zasłania ręką oczy od promieni żeby lepiej widzieć.

A Enter się śmieje, a ja nie wiem gdzie się schować.

Kolejną zabawką Entera stały się klawisze, które zakupił sobie jako prezent ślubny. Podpina je do komputera i gra.

Bywały dni kiedy Tymon wyciągał swoje klawisze i grał razem z nim, albo tańczył. Ale pewnego dnia jakiś dźwięk mu nie odpowiadał i rozwalił swoje pianinko o podłogę. Enter jeszcze tego nie robi.

A ja głupia myślałam, że po ślubie będzie normalnie.

Podsumowując:

Enter w ramach ewolucji odchodzi pomału od komputera.

38 Comments

  1. Po 9 miesiącach od ostatniego wpisu powinien być jakiś nowy release z Enter-tree.

  2. Och no, to winszuję winszuję, łapkę podaję. I mam nadzieję, że wraz z wkroczeniem na nową drogę życia wkroczy też na nią blog i będzie częściej odwiedzany przez autora i czule pieszczony przez… klawisze :)

  3. @luvgeek:

    w kwietniu

  4. A mi się podoba że wpisów nie ma codziennie, bo tak przynajmniej mają sens

  5. sporo wody upłynęło…
    czytniki rss to wspaniała sprawa!

    podoba mi się to „bicie”…
    trzeba będzie przetestować…

  6. Gratulować, pozostaje liczyć ze na złote gody małżonek nie będzie przed kompem siedział :)

  7. Jesteś Idealną Żoną Programisty. Ja to wiem z doświadczenia… Tak trzymaj! Nicckita.

  8. Czy ten shatan byl płci zenskiej? 😀
    Gratulacje, btw. Żono programisty!

  9. A ja poproszę o więcej wpisów!!! Blog bardzo mi się podoba. Może osobiście programistą nie jestem, ale również spędzam dużo czasu przed komputerem w domu, a narzeczona mnie goni od niego niemożliwie :) także czytam wszystkie wpisy bardzo chętnie przyrównuje do swojej sytuacji i polecam lekturę narzeczonej :)

  10. O jak to dobrze, że znowu piszesz :)))

  11. co to k**** jest ?! ale syfiasty blog…papka w sam raz dla krierowiczow i pseudointeligentUUUFFF

  12. fajny bloog zapraszam do mie:):):):

  13. Bardzo ciekawy blok, lecz nie każdy programista boi się dzieci i to co z dziećmi związane..

    Faktem jest że komputer to nasza praca, hobby i zabawa..

    Chciał bym by moja kobieta miała tyle cierpliwości do mnie co autorka bloga.

    Pozdrawiam serdecznie..

  14. Szkoda tylko, że tak rzadko piszesz… Przydałaby się przynajmniej jedna notka w miesiącu…

  15. Zabawa w patologię? Nie, to nie jest zabawa.
    Przedstawiasz to, jak cudowne, ciekawe życie. Ale prawda jest chyba zupełnie inna. Nie rozumiem, jak można związać się na stałe z kimś, kto jest tak niedojrzały, jak hmmm… ta istota. W dodatku mężczyzna kompletnie olewa partnerkę, która spełnia dla niego jedynie rolę ulepszonej gumowej panny, która posiadła takie umiejętności jak sprzątanie. Moja koleżanka nazwałaby go kompletną ciotą. I miałaby racje. Generał (pfu) jest człowiekiem, który nie widzi świata poza maszyną, a ludzie są dlań dodatkiem.
    Boję się o Waszego syna. Będzie miał poważne problemy.
    Bo to jest patologia.
    Z Bogiem.

  16. Nie wiem skąd tu te negatywne komentarze

  17. Nie wiem skąd tu te negatywne komentarze… Nie widzicie, że związek Jedynej i Entera oparty jest nie tylko na wzajemnym zrozumieniu, ale także na zabawie, dzięki której nie ma rutyny i dzięki której powstaje ten blog.
    Ja zazdroszczę- jeszcze nie wiem komu bardziej: Jedynej czy Enterowi :)- Wam zazdroszczę. Bo nikt nie chce być integralną częścią związku który jest tak nudny, że zanika.
    Jedyna- proszę, pisz więcej. Dzięki tym opowieściom, nam- czytelnikom poprawia się humor. A przez to, w naszych związkach jesteśmy bardziej wyrozumiali, a i poczucia humoru nam przybywa.
    Pozdrawiam serdecznie całą Trójeczkę.
    P.S. Tylko czekać, aż Tymon zacznie prowadzić bloga o Rodzicach 😀

  18. Szkoda, że zaprzestałąś prowadzenia bloga. Myślałam, że będzie ciekawy ciąg dalszy i czekałam. Już chyba nie będę czekać, bo minęło tyle czasu… Pozdrawiam, M.

  19. @Lettez
    Autorce chyba nie chodziło o to żeby traktować to wszystko dosłownie. Celowo chyba przejaskrawia pewne kwestie.

    Zapewne sama ma masę swoich idiotyzmów o których nie pisze. I ty również masz zapewne ich sporo. Zależy kto patrzy i ocenia 😉 A budując związek ludzie powoli się docierają jeżeli im zależy na sobie.

    Mi osobiście żal ludzi którzy idą przez życie bez pasji i skupiają się jedynie na potomstwie. To nie jest dorosłość a prostactwo !

    Zawód programisty jest faktycznie specyficzny i wymaga sporo zaangażowania. Dlatego ważne jest żeby nie stał się całym życiem.

  20. Tak to specyficzny zawód, ale zwykle wybierają go Ci, którzy komputery i elektronikę pokochali całym sercem. I naprawdę jeśli ktoś jeszcze uda się wedrzeć do tego kochającego narządu programistów, informatyków, grafików i innych odgałęzień, ma „szczęście”. Szczęście, bo jest to niezwykle trudne. Sama nie wiem, czy bycie dziewczyną takiego robocika jest przyjemne. Trzeba zaciskać zęby i milczeć, by nie dać po sobie poznać, że przeszkadza mi życie na drugim planie. Że przeszkadza mi to, że Robocik nie chcę się dzielić ze mną wszystkim i o swoim życiu opowiada przypadkowym osobom poznanym przez Internet, bo w jakiż inny sposób? Musi się być cierpliwą, bo bardzo trudno wyciągnąć go z domu, bo jest niezwykle nerwowy i nic mu nie odpowiada. Należy uważać na słowa i unikać zdrobnień komputerkowych, bo może się obrazić na śmierć. właściwie postępuję sie z nim, jak z dzieckiem.

  21. Skoro Jedyna wyszła za mąż to już „Blog narzeczonej programisty” stracił sens :) No chyba, że można być równocześnie narzeczoną i żoną dla tej samej osoby ^^

  22. A może trzeba było jakoś odwrócić uwagę programisty i skierowac ją na siebie :)

  23. czytam Cię nicku, „z doskoku”. Nie da rady inaczej – zachłanny żem i co dobre to moje. Cienki jestem w necie i za dużo danych (nr nicków i nr papci babci) trzeba podawać, aby cosik nabazgrać. Niech ten Twój programista wymyśli jakiś program dla mniej pojętnych i dla wolno myślicieli. :-)

  24. pisz wiecej jedyna :) pozdrawiam :)

  25. Powiem tyle – o co kaman.
    Wy wszyscy wzorujecie się na jednym blogu, co jakaś laska napisała i kopiujecie: styl i przekaz.
    Enter wyszedł z domu – enter jest kurwa na klawiaturze. Czytając ten tekst tylko uświadamiam sobie, ze wszystkie laski są tempe i głupie.

  26. co się stało, że przestałaś pisać?

  27. No i ja muszę się dołączyć do próśb o wzowienie publikacji.

  28. Napisz przynajmniej czy żyjesz ;)!!!

  29. Wciąż po tylu latach zaglądam tu, i czasami czytam stare posty, no cóż, mówi się trudno i czekam, że możliwie kiedyś się odezwiesz i napiszesz coś znowu. Jeżeli to przeczytasz, to 😉 pamiętaj że jeszcze cię nie zapomnieliśmy, i cierpliwie czekamy na dalsze wpisy. :* Zaglądnę kiedyś jeszcze, może fortuna się uśmiechnie i zobaczę „ciąg dalszy”, a także dowód że masz się dobrze.

  30. Wróóóóóóóć!

  31. fajnie to opisujesz heh czy ty napewno jesteś szczęśliwa w tym małżeństwie, czasem jak czytam to nie do końca jestem o tym przekonany

  32. Wróć! Czemu już nie piszesz?!

  33. Żona programisty musi mieć na prawdę ciężkie życie… cóż :)

  34. Wciąż trzymamy bloga przy życiu. 4 lata po fakcie.

  35. Mało nie padłam czytając ten wpis:) no z chłopami nie ma lekko:) Pozdrawiam

  36. I see a lot of interesting posts on your website.
    You have to spend a lot of time writing, i know how to save you a lot
    of work, there is a tool that creates unique, SEO friendly posts in couple of seconds,
    just search in google – k2 unlimited content

Pozostaw odpowiedź Jedyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.