Poimprezowo
Była sobie impreza urodzinowa Entera, było całkiem miło, ale przyszedł dzień sprzątania po imprezie, która odbyła się w mikrodomku nad jeziorem u Czerwonej Strzały. Mnie ogarnęło lenistwo i zastanawiałam się, jak wykręcić się ze zmywania.
Poszło łatwo.
- Kochany, a co byś powiedział, gdybyś poszedł do Czerwonej Strzały sam?
- No nie wiem.
- Może spotkasz się z chłopakami pomogą Ci, a jak wszystko zrobisz pogracie w pokerka?
- No zobaczymy.
Nie czekałam długo. Enter umówił się z kolegami w ciągu pięciu minut. Zabrali go do samochodu i pojechał posprzątać z uśmiechem na ustach.
A ja wreszcie miałam czas na leniuchowanie, aż zmęczona leniuchowaniem usnęłam. Maniek ma to do siebie, że jak Entera nie ma, to zmienia się w pilnującego psa. Cały czas czuwa, a na każdy drobny dźwięk dobiegający z dworu zaczyna szczekać. Nie jak szczeniak, tylko jak pies gotowy rzucić się natychmiast do obrony swojej pańci.
Obudził mnie i wiedziałam, że ktoś jest za drzwiami. Na zegarze dawno po północy. Patrzę się przez przyjaciela judasza i widze, że Enter ledwo stoi, uśmiecha się i macha łapkami. Otworzyłam i wtoczył się do domku. Potok słów wyrwał mu się z ust i nie obyło się bez komplementowania i zachwycania się mną i moim zaspanym wyglądem. Marzyłam tylko o spaniu, a on chciał film oglądać, gadać jakby nie mógł znaleźć innego momentu.
- Kochany posprzątałeś ?
- Tak, umyłem cztery szklanki
- Na pewno posprzątałeś butelki pełne co zostały?
- Tak, opróżniłem…
Odprowadziłam go do łóżka i czekałam aż przestanie chrapać…
No i widzisz, tak to jest puścić chłopa wypełniać obowiązki. Wydawać by się mogło, że programista z każdej sytuacji potrafi wykrzesać imprezę :).
Kompilowali po prostu. Umiejetnosc polozenia programisty spac - to umiejetnosc kluczowa. W CV trzeba o tym wspomniec ;]
i najlepszego dla Entera ;]
a jutro ? jutro dajemy czadu przed andrzejkami. w sobotę andrzejki, więc czau. w niedzielę będziemy sprzątać. zobaczymy jak nam zejdzie :>
To się nazywa prawdziwa miłość
ostro wkręcona jesteś w bycie narzeczoną programisty. aż się zdziwiłem.
Hehe, ale się uśmiełem.
ładnie piszesz:)
Ale on musiał się poświęcić, specjalnie dla Ciebie opróżnił resztę pełnych butelek. Teraz należy mu się zasłużony odpoczynek po sprzątaniu
Love, love, life…
pokaż cycki
dime - pokaż twarz jak taki kozak jesteś…
A blog naprawdę super, wreszcie ktoś opisuje jak wygląda życie przeciętnego programisty… ja widocznie jestem nieprzeciętny…
Pozdrowienia dla Entera i Jedyny