Jedyna — listopad 29, 2007, 14:04

Poimprezowo

Była sobie impreza urodzinowa Entera, było całkiem miło, ale przyszedł dzień sprzątania po imprezie, która odbyła się w mikrodomku nad jeziorem u Czerwonej Strzały. Mnie ogarnęło lenistwo i zastanawiałam się, jak wykręcić się ze zmywania.

Poszło łatwo.

  • Kochany, a co byś powiedział, gdybyś poszedł do Czerwonej Strzały sam?
  • No nie wiem.
  • Może spotkasz się z chłopakami pomogą Ci, a jak wszystko zrobisz pogracie w pokerka?
  • No zobaczymy.

Nie czekałam długo. Enter umówił się z kolegami w ciągu pięciu minut. Zabrali go do samochodu i pojechał posprzątać z uśmiechem na ustach.

A ja wreszcie miałam czas na leniuchowanie, aż zmęczona leniuchowaniem usnęłam. Maniek ma to do siebie, że jak Entera nie ma, to zmienia się w pilnującego psa. Cały czas czuwa, a na każdy drobny dźwięk dobiegający z dworu zaczyna szczekać. Nie jak szczeniak, tylko jak pies gotowy rzucić się natychmiast do obrony swojej pańci.

Obudził mnie i wiedziałam, że ktoś jest za drzwiami. Na zegarze dawno po północy. Patrzę się przez przyjaciela judasza i widze, że Enter ledwo stoi, uśmiecha się i macha łapkami. Otworzyłam i wtoczył się do domku. Potok słów wyrwał mu się z ust i nie obyło się bez komplementowania i zachwycania się mną i moim zaspanym wyglądem. Marzyłam tylko o spaniu, a on chciał film oglądać, gadać jakby nie mógł znaleźć innego momentu.

  • Kochany posprzątałeś ?
  • Tak, umyłem cztery szklanki
  • Na pewno posprzątałeś butelki pełne co zostały?
  • Tak, opróżniłem…

Odprowadziłam go do łóżka i czekałam aż przestanie chrapać…

Liczba komentarzy: 10 »

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

  1. Komentarz autor cozzi @ listopad 29, 2007, 14:13

    No i widzisz, tak to jest puścić chłopa wypełniać obowiązki. Wydawać by się mogło, że programista z każdej sytuacji potrafi wykrzesać imprezę :).

  2. Komentarz autor papalka @ listopad 29, 2007, 16:13

    Kompilowali po prostu. Umiejetnosc polozenia programisty spac - to umiejetnosc kluczowa. W CV trzeba o tym wspomniec ;]

    i najlepszego dla Entera ;]

  3. Komentarz autor wojtosz @ listopad 29, 2007, 23:06

    a jutro ? jutro dajemy czadu przed andrzejkami. w sobotę andrzejki, więc czau. w niedzielę będziemy sprzątać. zobaczymy jak nam zejdzie :>

  4. Komentarz autor assez @ listopad 29, 2007, 23:56

    To się nazywa prawdziwa miłość :D

  5. Komentarz autor dime @ listopad 30, 2007, 23:59

    ostro wkręcona jesteś w bycie narzeczoną programisty. aż się zdziwiłem.

  6. Komentarz autor Pawka @ grudzień 1, 2007, 02:20

    Hehe, ale się uśmiełem.
    ładnie piszesz:)

  7. Komentarz autor matipl @ grudzień 3, 2007, 09:18

    Ale on musiał się poświęcić, specjalnie dla Ciebie opróżnił resztę pełnych butelek. Teraz należy mu się zasłużony odpoczynek po sprzątaniu ;)

  8. Komentarz autor józek @ grudzień 12, 2007, 19:04

    Love, love, life…

  9. Komentarz autor dime @ grudzień 15, 2007, 00:56

    pokaż cycki

  10. Komentarz autor Bleck @ grudzień 27, 2007, 22:46

    dime - pokaż twarz jak taki kozak jesteś…

    A blog naprawdę super, wreszcie ktoś opisuje jak wygląda życie przeciętnego programisty… ja widocznie jestem nieprzeciętny…
    Pozdrowienia dla Entera i Jedyny ;)

Dodaj komentarz

Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>