Jedyna — kwiecień 23, 2007, 13:02
Problemy ze wzrokiem
Wieczory spędzamy oglądając seriale. Na początek "Soprano", później inny serial, a następnie znowu "Soprano". Popijamy wino i jest albo nie jest fajnie - zależy od wieczoru. Pewnego razu korzystając z przerwy serialowej, przebrałam się (założyłam spodnie różowe od pidżamy) i zasiadłam w fotelu:
- Jedyna, wyjdziesz ze mną z psem?
- Nie, bo się przebrałam.
- Bluzę założyłaś.
- Nie. Nie wiesz jak byłam dziś ubrana…
- No…miałaś inna bluzę.
- Nie zwracasz uwagi jak jestem ubrana?Ja wiem nawet jakie miałeś skarpetki.
- Bo mi je dałaś…
Patrzę się na niego i nie wiem po co mu okulary jak i tak mnie nie widzi. Czy się obrazić, czy zdjąć mu okulary i dać mu w głowę.
- Kochany, jakbym była wysmarowana gównem, a miałbyś nos zatkany, też byś nie zauważył.
- Uwielbiam te twoje celne porównania…
Kategoria wpisu: Różne
takie sobie… dość kolokwialne;p
Jedyna, my też je uwielbiamy
True true.
Faceci nie mają czegoś takiego jak pamięć do ubioru płci przeciwnej
A porównanie rzeczywiście celne
No to fakt ostatnio dostalem po glowie, ze nie zapytalem zony skad ma czerwony pasek, ktory kupilismy razem 3 dni wczesniej….
Ale za to faceci pamietaja gdzie jest wyjscie z galerii handlowych
Też czasami mam ochotę ściągnąć mu okulary i trzepnąć porządnie na opamiętanie ;]
Jednak w sumie , gdybyś kupiła nowy komputer lub coś podobnego od razu by zauważył a i ciekawy temat do rozmowy by się znalazł
@imperator:
false moj drogi, false.
Niektóre modele, te nowsze zwłaszcza dysponują czymś takim jak cache’owanie schematu ubioru partnerki ;]
Tak czy siak, czytając tego bloga odnoszę wrażenie, że Jedyna jest nadwyraz tolerancyjna..
właśnie znalazłem tego bloga i stwierdzam, że jest bardzo fajny
Zacznę go czytać!
Pozdrawiam! ^^
Jakieś parę dni temu odkryłam Twój blog i po prostu do dziś nie mogę się od niego oderwać - też jestem dziewczyną programisty, linuxowca, maniaka gitary, robienia zdjęć, którego całym życiem jest komputer, a jak nie komputer, to inne pasjonujące rzeczy, do których - ma się rozumieć - też komputer wykorzystuje
Godzinami siedzi w łazience robiąc kupę, a na moje 10 zdań które wypowiem, odpowiada mi jednym ‘no’
Nie wiem czy wszyscy programiści to osobny gatunek, z którymi ludzkość się nigdy nie dogada i nie wiem, co w nich takiego, że tak przyciągają swoimi dziwactwami
W każdym razie związek duszy artystycznej z typowym ścisłym umysłem jest prawie sportem ekstremalnym, no ale z drugiej strony - to takie ‘jazzy’ w tych czasach….;P
trafilam na ten blog przypadkiem… ale jak juz zaczelam czytac to nie moglam sie oderwac… to jest swietne co piszesz i w jaki sposob… pozdrawiam Cie serdecznie
Hmmm - Jedyna, jestes naprawde cierpliwa i wyrozumiala osoba, ale my informatycy takich wlasnie potrzebojemy i swiat nam sie wali na glowe jak odchodzicie. Grunt to sie nie denerwowac
Na bloga dotarłem podążając za jakimś linkiem. Przeczytałem ten wpis i dodałem do subskrybowanych kanałów RSS (a właściwie Atom
). Później przeczytałem całego. Od deski do deski.
Tak trzymać. Bardzo podoba mi się ten styl pisania. I to spojrzenie z innej strony. Moim zdaniem jeden z lepszych blogów.
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/Krzysztof_Majchrzak_STG.jpg
Krzysztof Majchrzak STG
Jestem tutaj pierwszy raz i, jak niejeden, także przez przypadek. Naprawdę świetny blog. Szczerze mówiąc trochę wczułam się w sytuację poznając bliżej życie innych… Jedyna, jesteś jedyną. I powiem Wam jeszcze że każdy zawód faceta coś mu dodaje. Mój- stolarz i choć przynosi do domu niezłe (mało powiedziane) korzyści pieniężne także ma swoje męskie zawodowe kombinacje. Jedynie godziny pracy przeszkadzają mi w normalnym funkcjonowniu… Ale cóż, trzeba się przyzyczajać do bycia jedyną…w domu. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Na pewno będę wpadać tutaj często. (Escape:))
A jak Ci okazuje miłość? Pytałaś?
Jeżeli uważasz, że facet jest (a przynajmniej powinien być!) z Tobą, bo wyglądasz, uważasz, że Twój wygląd jest istotną częścią tego-co-jest-między-wami, to raczej nie powinienem u Ciebie nic a nic komentować (zresztą zajrzyj do mnie). Pomyśl, z kim byłby za 30 lat - zaraz po momencie, kiedy kruchość ludzkiego istnienia wyjdzie Ci na całe ciało, a wyskubane brwi, makijaże i za ciasne ciuchy będą na powrót wzruszające. Może uważasz, że starość powinno się przeżywać w samotności? Za dużo i za gorzko pisałbym, skasowałem połowę komentarza.
Kiedyś przez pół roku chodziłam w pewnych bucikach, a on nawet nie odróżniał starych od nowych! Mało tego, jak zmieniłam długość włosów to też nie zauważył. Tacy już są faceci