Jedyna — lipiec 17, 2006, 06:56

Wyprawa nad morze

Dzień 1
 
Nie mogłam nic zjeść, bo General krzyczał:

  • Zjesz później, nie zdążysz, wytrzymasz!!!

Wyruszyliśmy o 4:30 srebnym wehikułem Przepiórki. Zaloga składała się z Czerwonej Strzały, Entera, Ptasiora, Alberta Miśka wiecznie poważnego i laptopa zwanego Czarnuchem. Czarnuch miał miejsce obok mnie. Tak naprawdę to przez całą podróż tylko o Czarnucha Enter dbał. Enter robił zdjęcia, a jak się znudził zamiast głaskać mnie lubieżnie po nodze zaczął klepać w klawiaturę. Znudzona usnęłam. Obudziły mnie krzyki. Myślałam - może wypadek, ale nie, to Generał krzyczał:

  • SIUSIU!!!

Był ignorowany i nawet mi się to podobało, ale nie zajmowałam stanowiska, żeby się nie narażać.
Zatrzymaliśmy się na przystanku autobusowym :)

Jastrzębia Góra przywitała nas słońcem i alkoholem na dobry początek. Haineken został naszą przystanią i portem.
Czekali już znajomi Czerwonej strzały i zaczęliśmy się do siebie przyzwyczajać przy szklaneczce piwa i innych drinkach.
Zaczęło się szukanie noclegu.

Czerwona strzała: Dzień dobry, czy są wolne pokoiki?
Pani: od kiedy?
Czerwona strzała: Od zaraz, bo jestem w Hainekenie i sączę drineczka :)
Pani: Nie ma
Czerwona strzała: O jak mi przykro, że nie poznam Pani.

W końcu się wkurzył, wstał i oznajmił:

  • Ja pójdę i znajdę kwaterę

Wstał i poszedł. Jak na polowanie. Wrócił dumny i zadowolony. Znalazł piekarnik zwany poddaszem, ale lepsze to niż niebo pełne gwiazd w nocy.

Dalej dzień upłynął na piciu, plażowaniu, znowu piciu i miłej zabawie.

Dzień drugi i trzeci był podobny…

Liczba komentarzy: 7 »

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

  1. Komentarz autor sasza @ lipiec 17, 2006, 08:35

    No to jedyna odpoczełaś.. ;)

  2. Komentarz autor shrew @ lipiec 17, 2006, 12:24

    A tyle się mówi o uważaniu z alkoholem w wakacje ;)

  3. Komentarz autor GiM @ lipiec 17, 2006, 16:49

    cze Jedyna, ujmując krótko, miły wypad :-)

  4. Komentarz autor papalka @ lipiec 17, 2006, 19:12

    Moje wakacje w zeszlym roku wygladaly podobnie: pokoik 2×2 metry ale laptop wdziecznie lezal na stoliku. Ja jadlam siedzac na kiblu, ale ladowarka byla na krzesle. Aaaaa!!! Programisci…

  5. Komentarz autor kozzi @ lipiec 17, 2006, 21:30

    Tak… Jastrzebia ma ten swój alkoholowy klimat, spedziłem tam ostanio 3 dni, i musze przyznać, że w mojej pijackiej karierze nigdy w tak krótkim czasie nie wlałem w siebie tyle alkoholu ;) no ale jak firma stawiała trzeba było korzystać :D

  6. Komentarz autor ja @ lipiec 29, 2006, 20:10

    Mieszkam nad morzem ponad 18 lat a picie na plaży to największy błąd jaki można zrobić z alkoholem i wolnym czasem w tym rejonie :D Czytam ten blog już sporo czasu i tak mnie tknęło, że jego autorka przejechała przy mojej ulicy ;)

  7. Komentarz autor serios @ październik 18, 2006, 10:57

    Czytam Twój blog od dłuższego czasu i świetnie sie bawie, naprawde informatycy oczami kobiety potrafią być zabawni, nie wiem jak ty to przeżywasz…

Dodaj komentarz

Znak podział wiersza i akapitu wstawiany jest automatycznie, twój adres e-mail nie będzie opublikowany, stosowanie HTML jest dozwolone: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>