Jedyna — czerwiec 14, 2006, 16:34

Choroba przenoszona drogą wspólnego przebywania…

Stałam się taka jak Programista, ale tylko w 20%.

Wstaję rano i siadam do komputera, sprawdzam pocztę, a raczej czy jest nowe zamówienie w sklepie. Śnię o podobraziach. Ostatnio śniło mi się ogromne podobrazie, które spadło na mnie. Okazało się, że to nie podobrazie jest takie ciężkie, tylko noga Programisty, która leniwie spoczywała na moich pieknych odnóżach.

Wszędzie widzę pracę. Dwa świetliki w oczach zapalają się, kiedy ktoś mnie spyta o sztalugę. Nawet spać nie chcę u Entera, bo u Mamy mogę jeszcze do późna w nocy spokojnie popracować. Wszystko się zmienia. A dziś mecz. Spotkamy się ze znajomymi i znowu będzie dużo śmiechu. Chłopcy, jak na bal przedszkolaków, założą swoje dziwne czerwono-białe czapeczki i zacznie się oglądanie meczu oraz delektowanie nektarem Bogów (albo jak kto woli chmielnym sokiem) lub wodą niekoniecznie gazowaną. A potem będziemy się bawić.
 
Pochłonięci zajęciami nie mamy czasu dla siebie - zostaje nam GG. Smutne nastały czasy. Czasami mi odwala i zaczynam pisać głupie teksty:

Jedyna: kochany czy ty wiesz, że w domu masz coś najwspanialszego na świecie?
Enter: wiem
Jedyna: a co to takiego?
Enter: komputer :)
Jedyna: zła odpowiedź!!!

Jedyna: Czy wiesz, że Bóg obdarzył cię łaską spędzania czasu ze mną?
Enter: Przegrzało Cię
Jedyna: tak :)

Dziś Enter pozwolił mi popracować na dużym komputerku. Miałam zdjęcia na płycie i nie wiedziałam co zrobić. Instrukcja Entera była prosta:

Enter: wsadź płytkę w dziurę i bedzie działać.
Jedyna: w którę dziurę
Enter: w którą chcesz.

Obserwacja nr 1:

Programista na czas meczu staje się znawcą piłki nożnej.

Obserwacja nr 2:

Programista udziela bardzo jasnych wskazówek.

Komentarze: 19 »

Kanał RSS dla tego wpisu.

  1. Komentarz od tomcatek @ czerwiec 14, 2006, 17:28

    ech.. jakie to znajome.. Wy macie jeszcze ten luksus, ze widujecie sie w tygodniu. moja lepsza polowa studiuje daleko ode mnie i do kontaktow pozostaje nam gg/skype. na czas wielkich imprez sportowych wiekszosc rodakow staje sie specami w danej dyscyplinie. programisci ni esa wyjatkiem :)

    p.s. milo znowu cos przeczytac :)

  2. Komentarz od papalka @ czerwiec 14, 2006, 20:07

    oj tak… moj programista oglate teraz mecze z wielkim zaangazowaniem a tak naprawde nie odroznia dody od majdana :D

  3. Komentarz od Jedyna @ czerwiec 14, 2006, 22:22

    Enter oglądał mecz niczym znawca.Były peśni:
    Poska biał… Niemcy to k… ja piłam.Mecz dobry…pozdrawiam, Jedyna

  4. Komentarz od Branch @ czerwiec 14, 2006, 23:09

    Hm, ja tam na czas meczu wolałem posiedzieć przy maszynce. Jak się okazuje, dobrze zrobiłem ;)

  5. Komentarz od Grzechu @ czerwiec 15, 2006, 08:13

    a ja… leje na mundial…

  6. Komentarz od skamander @ czerwiec 15, 2006, 15:58

    “znajdź pracę, któa lubisz, a nie będziesz musiał pracować”

  7. Komentarz od K @ czerwiec 16, 2006, 08:30

    Jedyna: chyba każda kobieta programisty, staję się jak jej mężczyzna :) Mnie to też spotkało, nie potrafie przezyć jednego dnia bez komputera :)

  8. Komentarz od suff @ czerwiec 16, 2006, 11:26

    hehe… tutaj chyba nie ma znaczenia czy to kobieta programisty czy admina ;] wszystkie tak samo postrzegaja swiat widziany przez perspektywe bycia z informatykiem (nie jest to celowe i nie mialem zamiaru obrazac nikogo ;])

  9. Komentarz od papalka @ czerwiec 16, 2006, 13:53

    jedyna - wpadnij do mnie dzis, mam martini :D moj programista na studiach a ja sama z cala litrowka :D ałuuuuu

  10. Komentarz od eirien @ czerwiec 17, 2006, 20:37

    W takim układzie mój Programista (na codzień Smokiem zwany) jest wyjątkiem w tej dziedzinie - nie ogląda meczy - ale w pozostalych kwestiach - jest znawcą….

  11. Komentarz od papalka @ czerwiec 18, 2006, 11:03

    oj my biedne narzeczone programistow :)

  12. Komentarz od anomalia @ czerwiec 18, 2006, 16:00

    wpadlam tutaj przez przypadek i musze podziekowac za oswiecenie :) sie glupia zastanawialam dlaczego sobie nie moge faceta znalezc. najwyrazniej kobiety latwiej znosza mezczyzn-programistow niz mezczyzni kobiety-programistki :) w sumie jak teraz mysle to jeszcze nie mialam okazji spotkac kolezanki po fachu ktora by byla w nalepszym razie zareczona. coz, kolejne potwierdzenie tego jak nielatwe jest zycie plci pieknej :) pozdrawiam.

  13. Komentarz od Art @ czerwiec 20, 2006, 10:23

    A ja jestem juz zona i? Niby mieszkamy razem a jedyny kontakt to wlasnie gg/telefony/jego noga na moich nogach…

    Jestesmy w trakcie szukania innych prac, moze sie to zmieni.

  14. Komentarz od BigMac @ czerwiec 21, 2006, 22:26

    Dziś pierwszy raz tu trafiłem, dla mnie bomba…..

    do zakładek hop siup:]

  15. Komentarz od regisu @ czerwiec 26, 2006, 15:22

    Jak ja nie cierpie blogów … dlatego dodałem go do ulubionych, a nie jako RSS’a :) Czytanie tego bloga to ja obserwacja siebie samego z perspektywy 3 osoby … tzn kobiety :)

  16. Komentarz od Gizela @ czerwiec 30, 2006, 15:01

    Ehh Twój blog zadziałał na mnie troszkę przygnębiająco… Byc może i ja będe niedługo narzeczoną programisty… ehh naprawdę jest aż tak żle? Już teraz widze że duzo czasu spędza na kompie… Trochę mnie to przeraża… :(

  17. Komentarz od nathan @ lipiec 1, 2006, 23:13

    Pisz więcej bo robisz to w stylu który zasługuje na ukłony. A co do treści - imho to proza życia. Chyba nie jesteś zdziwiona ? :)

  18. Komentarz od aardvark @ lipiec 2, 2006, 00:16

    Jedyna, zdajesz sobie sprawę, że przez swojego bloga stałaś się ozdobą internetu? Uwierz, potrafisz pisać… :-) Powodzenia.

  19. Komentarz od Thinker @ lipiec 3, 2006, 11:23

    Wlasnie tu trafilem. Po przeczytaniu samego nagłówka dodałem do ulubionych. Teraz proboje wstac z podlogi po przeczytaniu tych textów.
    No i btw: jestem programistą i mam dziewczynę :P

Dodaj komentarz

Wiersze i paragrafy zawijane automatycznie, adres e-mail nigdy nie widoczny, dozwolony HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>